Strona główna » Widoczność w Google » Google usprawnia wyszukiwania lokalne
Wyniki lokalne

Google usprawnia wyszukiwania lokalne

Coraz większymi krokami zbliża się do nas kolejna istotna aktualizacja algorytmu wyszukiwarki. Google zazwyczaj nie uprzedza o takich posunięciach, jednak tym razem mamy okazję przyjrzeć się skutkom wprowadzenia aktualizacji zanim jeszcze pojawi się ona w polskich wynikach wyszukiwania. Wszystko to za sprawą wcześniejszego wdrożenia w Stanach Zjednoczonych, które miało miejsce 25 lipca b.r. 

Nowy algorytm koncentruje się na wyszukiwaniach lokalnych lub jak kto woli „regionalnych” i dotyka zarówno wyników na mapach Google, jak i standardowego wyszukiwania stron w głównym oknie wyszukiwarki. Wstępne analizy specjalistów z SearchEngineLand.com pozwoliły na określenie charakteru wprowadzonych zmian i spowodowały, że aktualizacja zyskała przydomek „Pigeon” czyli po naszemu „Gołąb”.

Kto zyska, a kto straci po wprowadzeniu „Gołębia” w Polsce?

Jeżeli prowadzimy biznes lokalny, skoncentrowany na danym obszarze geograficznym, to zarówno zawartość naszej strony internetowej, jak i źródła prowadzących do nas linków również są związane z jakimś konkretnym regionem. Oczywiście tylko przy założeniu, że nasza strona jest dostatecznie dobrze zoptymalizowana, a linki rozprzestrzeniały się po sieci w sposób w miarę naturalny, a nie poprzez korzystanie z Systemów Wymiany Linków. W tym drugim przypadku nie jesteśmy lokalni praktycznie wcale. Linki zawierające lokalizację tylko w swojej nazwie, to zupełnie co innego niż linki prowadzące z wartościowych serwisów działających w wybranym regionie. „Gołąb” będzie w stanie analizować te aspekty jeszcze bardziej precyzyjnie niż dotychczasowe algorytmy. Dzięki temu użytkownik poszukujący usług, produktów lub po prostu wiadomości o danym regionie, otrzyma dokładnie takie informacje jakie go interesują.

Na zmianie zyskają firmy aktywnie działające w danym regionie, posiadające dobrze zoptymalizowaną stronę i dobrej jakości „lokalne linki”. Swoją widoczność w wyszukiwarce poprawią także wszelkiego rodzaju katalogi firm i agregatory treści, ale tylko takie, które posiadają wysokiej jakości dane lokalizacyjne. Stracą strony sztucznie pozycjonowane na hasła zawierające nazwę miejscowości, w ramach której de facto nie działają, a robią to jedynie w celu pozyskania dodatkowego ruchu z wyszukiwarki.

Jak przygotować się do aktualizacji algorytmu?

Przede wszystkim sprawdźmy czy nasza strona posiada wpis na mapach Google. Jeżeli nie, to z pewnością powinniśmy od tego zacząć. Dzięki temu roboty indeksujące będą w stanie lepiej zrozumieć gdzie prowadzimy swoją działalność, a co jeszcze bardziej istotne – uzyskają tę informację z wiarygodnego źródła. Następnie sprawdźmy czy adres naszej działalności jest dostępny na stronie WWW oraz czy lokalizacja występuje w treściach na stronie i meta tagach TITLE (czyli w tytule witryny widocznym w kodzie strony oraz w zakładce przeglądarki). Z pewnością nie zaszkodzi jeżeli w zakładce „kontakt” znajdzie się aktywna mapka Google z zaznaczoną lokalizacją naszego biura.

Kolejny element któremu powinniśmy się przyjrzeć to wspomniane wcześniej linki do naszej strony. Im więcej posiadamy odnośników regionalnych i tematycznie związanych z regionem, tym lepiej. Postarajmy się o wpis w dobrze znanym katalogu firm i określmy w nim precyzyjnie województwo oraz miasto, w którym działamy. Zwróćcie uwagę, że mówimy tutaj o katalogu firm (czyli takich serwisach jak PanoramaFirm czy Zumi), a nie o katalogu stron internetowych. Podczas uzupełnienia wizytówki firmy, nie zapomnijmy o umieszczeniu linku do naszej strony WWW – jest to kluczowy element wpisu z punktu widzenia SEO. Jeżeli mamy możliwość umieszczenia odnośnika do strony w regionalnym serwisie ogłoszeniowym to tym lepiej. Pamiętajmy też o social media. Na Facebooku i Google+ jest cała masa regionalnych grup dyskusyjnych i miejsc, w których możemy zamieścić reklamę naszej działalności wraz z linkiem do strony. Na swoim fanpage lub pluspage możemy uzupełnić adres siedziby firmy, a na Pintereście przypisać lokalizację do swoich pinów. To oczywiście tylko przykłady działań nastawionych na wzmocnienie pozycji lokalnych. Zachęcam Was do eksperymentowania i poszukiwania innych miejsc, w których możecie umieścić adres pocztowy wraz z linkiem do strony.

Kiedy „Gołąb” pojawi się w Polsce?

Niestety nikt wcześniej nie będzie nas o tym informował. Jeżeli „Gołąb” zostanie wdrożony w polskich wynikach wyszukiwania, to stanie się to tak samo niespodziewanie jak odbyło się w Stanach Zjednoczonych. Osobiście obstawiam październik lub listopad tego roku, jednak podawanie jakichkolwiek dat jest w tym przypadku niemalże wróżeniem z fusów. W październiku i listopadzie oczekiwane są kolejne wdrożenia algorytmów „Pingwin” i „Panda”. Jest dosyć prawdopodobne, że „Gołąb” zostanie doklejony do którejś z tych aktualizacji. Może się jednak zdarzyć, że dopasowanie algorytmu do specyfiki naszego rynku oraz języka polskiego zajmie dużo więcej czasu. Jedno jest pewne – dalsza personalizacja wyników wyszukiwania i nacisk na dopasowanie lokalne to główne kierunki, w których Google będzie rozwijało swoje algorytmy. Dlatego proponuję nie czekać, tylko działać. Z pewnością będzie to z korzyścią dla widoczności naszych stron, bez względu na to która aktualizacja i kiedy konkretnie pojawi się w Google.pl.

Komentarze

wpisów

W branży SEO od 2008 roku. Pracował jako Kierownik Projektów SEO w Trader, grupa Agora S.A. Aktualnie Senior SEO Specialist w Agencji Whites, administrator grupy "Pozycjonowanie stron WWW" na FB i freelancer SEO.